Creative Commons License
This work is licenced under a Creative Commons Licence
Blog > Komentarze do wpisu
98. W jak Warszawa (w Berlinie ;)

Fundacja Bęc Zmiana prezentuje/presents:
W (is for Warsaw)
release party, 9.02.2008, 8 p.m.
Galerie Magazin, Lindenstrasse 35, 10969 Berlin


-----------------------------------------------------------
W
Is it true that the further away you stand, the more you see?
Can Warsaw be seen from far away? From how far?
What comes to mind when you think of Warsaw?
Invited by us curator and art critic Sebastian Cichocki, architect Jakub Szczęsny and urban planner Krzysztof Nawratek asked artists, atchitects and theorists from all over the world to make their own statements on Warsaw. We did not look for descriptions of reality or simple associations. We searched for intuitions, clouds of afterimages, traces of overheard news, echos.
Bogna Świątkowska, The Bęc Zmiana Foundation
 
W
Czy to prawda, że im dalej stoisz, tym więcej widzisz?
Czy widać Warszawę z daleka? Z jak daleka?
Co przychodzi do głowy, gdy myśl trafia na Warszawę?
Zaproszeni przez nas kurator i krytyk sztuki Sebastian Cichocki, architekt Jakub Szczęsny oraz urbanista Krzysztof Nawratek, zwrócili się do artystów, architektów i teoretyków miasta z całego świata, o wypowiedzi odnoszące się do Warszawy.
Nie szukaliśmy opisów rzeczywistości, ani prostych skojarzeń. Szukaliśmy przeczuć, mgły powidoków, pogłosu zasłyszanych wiadomości, echa.
Bogna Świątkowska, Fundacja Bęc Zmiana

-----------------------------------------------------------
*WARSAW DOES NOT EXIST is an exhibition in the form of a book. Invited artists, both those who had never visited Warsaw, and those who remembered it from short, casual visits, have been asked to abandon their research methods and techniques in order to let their imaginations run wild when thinking about this particular Central Eastern city. They created their works in a very short time, skipping the usual procedures for projects on specific places (explored mainly by artists from outside)—interviews with residents, browsing through statistics, photographic documentation, collecting surveys, hours spent in archives and libraries. Instead, fictitious Warsaw guides used their lack of knowledge, basing chiefly on fabrications, dreams, speculations and gossip. As a result, we receive a peculiar compilation of tips for people travelling around an imagined city. A story about its backstreets, inhabitants, built and unbuilt architecture, its secrets and crawling nightmares.
 
*WARSZAWA NIE ISTNIEJE to wystawa jako książka. Zaproszeni artyści i dizajnerzy, zarówno ci, którzy nigdy w życiu nie odwiedzili Warszawy, jak i ci, którzy zapamiętali ją z krótkich, niezobowiązujących wizyt, poproszeni zostali o porzucenie badawczych metod na rzecz beztroskich fantazji o "pewnym mieście", leżącym "gdzieś" we Środkowo-Wschodniej Europie. Prace zrealizowane zostały w bardzo krótkim czasie, z pominięciem procedur towarzyszących projektom poświęconym pojedynczym miejscom (eksplorowanych zwłaszcza przez artystów z zewnątrz) - wywiadów z mieszkańcami, zgłębiania statystyk, dokumentacji fotograficznej, zbierania ankiet, wielu godzin spędzonych w archiwach i bibliotekach. W zamian za to fikcyjni przewodnicy po Warszawie użyli swojej  n i e w i e d z y, opierając się głównie na konfabulacjach, snach, domysłach, plotkach. Książka jest osobliwą kompilację wskazówek dla osób podróżujących po wyobrażonym mieście. To opowieść o jego zaułkach, mieszkańcach, wybudowanej i niewybudowanej architekturze, skrywanych tajemnicach i pełzających koszmarach.

-----------------------------------------------------------
part 1 Warsaw Does Not Exist* (Sebastian Cichocki)
Bas van Beek, Daniela Brahm, Pavel Büchler, Caner Büyükgökmen, Yane Calovski, Lawrence English, Cevdet Erek, Bjorn Hegardt, Little Warsaw, Rainer Ganahl, Scott Hayes, Hristina Ivanoska, Wolfgang Mahler, Antje Majewski, Nikoleta Marković, Marko Mäetamm, Hatake Nakemura, Ahmet Ögüt, Anu Pennanen, Khaled D. Ramadan, Markku Peltola, Sean Snyder, Nedko Solakov, Franziska Wicke, Florian Zeyfang
part 2 Capital  of the Universe (Krzysztof Nawratek)
Jacek Dukaj, Philippe Fayeton, Florian Koch
part 3 SYNCHRONICITY 1: No Hear, No See (Jakub Szczęsny)
Dorell Ghotmeh Tane Architects, Ecosistema Urbano, Elegant Embellishments, Husos, IwamotoScott Architecture, JHG Jorge Hernandez de la Garza, Kokkugia, Mass Studies, O-S-A, R.A.M.A.D.O.W.N., StudioBasar, Fabio Schillaci, Srdjan Jovanovic Weiss

Poszukujesz W? / Looking for W?
Galerie Magazin, Lindenstrasse 35, 10969 Berlin
Fundacja Bęc Zmiana, Radna 10, Warszawa, www.funbec.eu
5. berlin biennale 05.04. – 15.06.2008, part of Alphabeth project by Kronika: W (Warszawa), Instytut Polski, KunstWerke, etc.


Fundacja Bęc Zmiana
------------------------------
bęcbiuro: +48 22 827 64 62
radna 10, warszawa
www.funbec.eu 

środa, 30 stycznia 2008, krzysztof_nawratek

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do notki:
Komentarze
2008/01/30 19:26:29
Ale jak to jest ze o Warszawei sie dyskutuje w Berlinie?
Niech zgadnę: są otwarci, chętni i tańsi ;>

Jak Polska wygrała Euro i zaczęto narzekać na brak stadionów, zauwazyłem, że 2 durze polskie miasta mają świetne zaplecze: Dublin i Londyn. Tak to niestety jest.

Jak WOjciech Orlinski na blogu liczyl ile ktory rząd w Polsce wybudował autostrad, to Adolf Hitler wypadł nie najgorzej. W sumie smutne.
-
2008/01/31 09:53:08
prawde mowiac nie wiem dlaczego Berlin :)
pewnie masz troche racji ze tansi...

ale tez dlatego, ze publikacja jest dwujezyczna i jest pomyslana jako rodzaj (perwersyjnej, biorac pod uwage tresc) promocji Warszawy na swiecie...
-
2008/01/31 10:56:29
Akurat kasa jest teraz gdzie indziej. Szanghaj, Dubaj....

A swoja droga taki Dubaj bylby swietnym miejscem dla twoich badan. W 30 lat z pustyni do drapaczy chmur....
-
2008/01/31 12:07:01
mysle raczej o stypencium w Singapurze ;)i Hong Kongu...
ale Dubaj tez moze byc ;)
-
2008/02/11 19:56:24
myslę, że tak "perwersyjna", jak Pan to określił, wystawa, przeszłaby raczej bez echa w kraju. moim zdaniem Berlin jest dobrym wyborem - ani za blisko, ani za daleko. swoją drogą, byłbym wysoce zobowiązany, gdyby dopisał Pan drugi komentarz do mojej notki, tym razem bardziej dla czytelników. gdyby mógł Pan napisać "moim" czytelnikom, jak widzi Pan tą wystawę...

pozdrawiam

- Jakub W.
-
2008/02/11 21:29:05
dostalem cynk, ze nikt tej ksiazki nie rozumie ;)
"nikt" to oczywiscie przesada, ale podobno zupelnie nie rozumieja jej dziennikarze...

chetnie dopisze u Pana drugi komentarz, ale musze te wydawnictwo dostac do reki - jak na razie, to wiem Pan o nim wiecej niz ja ;)

mam nadzieje, ze przesylka sie do mnie doczolga w tym tygodniu.
pozdrawiam!
-
2008/02/12 00:21:26
ok, trzymam za słowo :)
-
2009/01/10 12:37:05
Czasy takie, że z takiego Poznania bliżej do Berlina niż do Warszawy... i łatwiej... i szybciej... i prawie taniej też.