Creative Commons License
This work is licenced under a Creative Commons Licence googleb748ed438634c129.html
Blog > Komentarze do wpisu
321. urban sprawl po polsku
Z lekkim poczuciem wyższości zwykle mołnuję moim brytyjskim studentom na brytyjskie budownictwo i brytyjskie (nie) miasta.
Na blogu Polandian widok z drugiej strony:

"Polish “developers” need little encouragement beyond a narrow muddy track leading absolutely nowhere, preferably into the middle of a field of crops or a forest. Follow this with a casual discussion in the bar and you have the beginnings of ‘Tomasz Trump IV’.

TT IV – “No, jak tam, stary!”

MATE – “Soohigh, dude! Moj kumpel, Marek, kupalowałesz fajne teren agricultoraliczny na tam ten pole blisko moja babcia. Wiesz! On ma tylko 1,500 metre quadratowy i budowaliśmyczjyzny 58 domki. Bliżniaki, oczywiszcze. Mały kurdupoły domki ale ludzie bardzo lubi tego domki i on sprzedawały sie jak ciepłe bułeczki! Teraz on ma Range Rowera, wakacja na Bali i wszystki najlepsze sprzet AGD, nawet expres do kawy!”

TT IV – “Kurde! Ja tesz chce expres do kawy. Znam pole ktory ma malutki pierdolowy droga. Do roboty!”

Such are the beginnings and before you can say “O co chodzi?” something looking for all the world like a set for Coronation Street has appeared in the centre of a very large field somewhere on the edge of Łomianki. Surrounded by nothing but crops, served by only a mud track, the electrical supply provided by a set of jump leads hooked onto a nearby overhead line. Like a powerful lighthouse it flashes its message to all passers by “Look what a fellow Pole did. He got rich and now drives a Range Rowera. And you…..loser??!”"

Cały wpis niewiarygodnie śmieszny - polecam!

sobota, 14 listopada 2009, krzysztof_nawratek

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: