Creative Commons License
This work is licenced under a Creative Commons Licence googleb748ed438634c129.html
Blog > Komentarze do wpisu
331. jest rok 2050...
... poziom oceanów podniósł sie o półtora metra. Miasta w całej Europie stają się znacznie gęstsze, na powrót związane ściśle ze swoim najbliższym regionem, urban farming staje się normą. Transport lotniczy i samochodowy niemal zanikł (ropa stała się zbyt droga), na powrót do łask wróciły koleje i transport morski. W Wielkiej Brytani panuje klimat śródziemnomorski.
EU zagwarantowała automatyczne obywatelstwo uchodźcom klimatycznym z Afryki, Azji i Oceanii - by ich gdzieś pomieścić powstają nowe, niezwykle gęste miasta.
Jednym z nich jest Tamar City, miasto wyrosłe tuż obok Plymouth, mające na małej stounkowo powierzchni pomieścić ponad pół miliona osób.
W ekspresowym tempie, w ciągu jednego tygodnia wstępny projekt przygotowali studenci Szkoły Architektury na Uniwersytecie w Plymouth.






nie wszystko było oczywiste dla wizytujących Szkołę oficjeli - trzba było niektóre rzeczy spokojnie tłumaczyć...



Ostatecznie projekt został skierowany do dalszych prac projektowych w latach 2051-2055 i oprócz ataku Dzikiego Człowieka - Pandy



nic się tego wieczora już ciekawego nie wydarzyło...
piątek, 18 grudnia 2009, krzysztof_nawratek

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2009/12/19 17:13:16
Świetne! Szkoda, że Człowieka-Pandy nie było na szczycie w Kopenhadze...
-
2009/12/19 18:56:23
dzieci nie do konca jeszcze widza roznice pomiedzy planowaniem miasta a projektowaniem budynku, troche malo tez eksperymentowali z inzynieria spoleczna i polityczna, formy im wyszly jakies takie z konca lat 60tych poczatku 70tych, ale zabawa byla przednia...
no i biorac pod uwage wyniki Kopenhagi takie cwiczenia moga byc im kiedys bardzo przydatne.
takie czarne polamane na 3cim i 4tym zdjeciu od gory to refugee camp... zespol ktory to zrobil dostal ode mnie nagrode, dedykowana agencji Frontex...
-
2009/12/20 09:51:56
Podoba mi się przede wszystkim to, że zmierzyli się z podobnym zadaniem, gdzie warunki wyjściowe są w kluczowych punktach odmienne od status quo. Owszem, zadanie przypomina troszkę taki spełniony sen lewicowca (powrót transportu kolejowego, Europa otwiera swe podwoje dla Afryki...), ale jednocześnie pokazuje, że nawet w sytuacji spełnionego snu trzeba zmierzyć się z poważnymi wyzwaniami - na przykład przeludnieniem miast. No i Człowiek-Panda robi wrażenie :)
-
Gość: magda, 92.40.107.108.sub.mbb.three.co.uk
2009/12/20 23:30:48
mnie ciekawia balony - wiezienia czy luksusowe apartamentowce?
-
2009/12/21 09:20:12
Pawle: jesli transport kolejowy jest dla Ciebie synonimem lewicowosci to chyba mamy powazny problem semantyczny... ;)

problem polega na tym, ze oni wlasnie (moim zdaniem) pozostali w obrebie glownego nurtu - to raczej ekstrapolacja tego co w BBC uslyszeli. nie odwazyli sie na zadanie fundamentalnych pytan, jak takie miasto mialoby funkcjonowac. pozostali tez w obrebie cywilizacji anglosaskiej (prywatna wlasnosc, korporacje etc.)
powiedzialbym nawet, ze kolonialna mentalnosc wciaz jest obecna - jesli ktokolwiek reagowal na fakt, ze 60% mieszkancow pochodzi z poza Europy, to rozwiazaniem byla atomizacja spoleczna i ujednolicenie sposobu zamieszkiwania (typowo modernistyczna narracja...) a juz calkowicie mnie rozwalila propozycja by 'jednoczyc' mieszkancow poprzez gre w krykieta... coz... ciezko sie pogodzic z faktem, ze poza commonwealth'em istnieja jakies cywilizacje...

magdo: no wlasnie - nie ma w tym miescie wiezienia, co jest zadziwiajace (bo jest na przyklad 'cmentarz' a w zasadzie zaklad przetworstwa zwlok...). balony to czesciowo element konstrukcyjny apartamentowcow (ale niekoniecznie luksusowych) a czesciowo zbiorniki na metan (alez piekne bylyby z tego eksplozje!)
-
2009/12/21 12:10:58
Krzyśku,

Synonimem oczywiście nie, ale nie ulega dla mnie wątpliwości, że prawdziwy lewicowiec woli kolej od samochodu - zarówno ze względów ekologicznych, jak społecznych :) Ciekawe jest to co piszesz o modernistycznej narracji. Chociaż nie bagatelizowałbym jednoczącej siły krykieta. Żebyś widział jakie tłumy gromadzi otwarcie sezonu krykietowego na stadionie w indyjskim Bangalore! :)
-
2009/12/21 12:35:28
nie lekcewaze krykieta jako spoiwa narodow commonwealthu, ale uwazam probe narzucenia tego sportu narodom Oceanii czy Afryki (nie mowiac juz o srodkowej Europie) jako (lekko) obrazliwe...

co oczywiscie wciaz nie przeszkadza mi cieszyc sie z tego projektu.
tygodniowa studencka zabawa pod koniec roku przyniosla calkiem powazne i ciekawe pytania...
-
2009/12/27 17:47:00
Inspirujące :)
Do siego roku!
-
2009/12/27 17:50:29
meo-hav (i inni): nawzajem! :)