Creative Commons License
This work is licenced under a Creative Commons Licence googleb748ed438634c129.html
Blog > Komentarze do wpisu
575. narzekania i marzenia
No i po wyborach. Zobaczymy na ile się potwierdzą wyniki sondażowe (jak zwykle moje przewidywania się nie potwierdziły, choć co do PSL, SLD i RP w zasadzie trafiłem), ale trend jest jasny.

Oczywiście trochę jestem rozczarowany. Przede wszystkim miałem nadzieję albo na osłabienie PO i wzrost znaczenia lewicy, albo na radykalną porażkę PiSu. Niestety, wciąż dwie najsilniejsze partie to 'bo my tu ze szwagrem' oraz 'bo my tu z księdzem proboszczem'. Na świecie pęka neoliberalny ład, ale u nas na prowincji nikt na to nie zwraca specjalnej uwagi. Choć 'nikt', to oczywiście przesada - Donald Tusk widzi i coraz więcej rozumie. Pragmatyzm PO daje więc pewną szansę na odejście od neoliberalnych dogmatów, na rzecz bardziej chadeckiej polityki. Szczególnie w koalicji z PSL (Fedak! Fedak!). Zobaczymy kto w PO będzie silniejszy - Pinior czy Gowin, Arłukowicz czy Niesiołowski. Mam też szczerą nadzieję, że tacy ludzie jak mój stary kolega Filip Libicki się w senacie z ramienia PO nie znajdą.

Klęska SLD mam nadzieję, będzie początkiem końca tej skrajnie cynicznej, a-ideowej partii. Być może weszło do sejmu z list SLD kilkoro Zielonych, to powinna być szansa na coś nowego.

Poczekamy też na wyniki ruchu Obywatele (he he) do Senatu. Jego sukces zasmuciłby mnie bardzo...

No i wreszcie Ruch Palikota.
Błędem byłoby widzieć jego sukces jako fanaberię 'gimbusów', kupioną pieniędzmi milionera. Palikot udowodnił, że antyklerykalizm ma polityczny potencjał. Pokazał - mam nadzieję posłom PO i PSL - że nie trzeba bać się kościoła katolickiego. Pokazał, że można jednak wejść do sejmu spoza niego (a więc scena polityczna nie jest aż tak zabetonowana jak twierdzili na przykład ludzie z okolic Krytyki Politycznej). Pokazał wreszcie - i to mnie oczywiście niepokoi - że radykalny indywidualizm jest w Polsce bardzo silny. Z drugiej jednak strony, Palikot deklaruje poparcie dla programu Polski 'społecznej', może trzeba chwilę poczekać by zobaczyć co to może znaczyć... w końcu nie jednym Palikotem (mimo wszystko) Ruch Palikota stoi...

Marzenia (mało realne, zdaję sobie sprawę)?
Że PO powoli przesuwa się na lewo, odrzuca neoliberalizm i zaczyna być nowoczesną (nieklerykalną) chadecją.
Że z resztek SLD i lewicy RP (bo prawicę 'kupi' PO) powstaje zaczątek mocnej, zrywającej z dogmatami 'trzeciej drogi' lewicy, że poza parlamentem powoli rośnie ruch społeczny domagający się sprawiedliwości, chcący budować demokratyczną, inkluzywną wspólnotę, odbierający głosy PiSowi, który powoli zamienia się w sektę smoleńską.

Wreszcie, że płynność kapitału ulega zamrożeniu na poziomie miast i życia poszczególnych wspólnot, że zamiast generowania zysku ważniejsze staje się zaspokajanie potrzeb, że mieszkanie staje się prawem, a nie towarem, że pieniądz staję się heterogeniczny i związany z życiem i czasem... no ale to jest program na następne wybory. Praca zaczyna się jutro, dziś można już powoli iść spać.

niedziela, 09 października 2011, krzysztof_nawratek

Polecane wpisy

  • 717. nie ma mnie dla nikogo...

    W przyszłym tygodniu, dzięki uprzejmości ASŁ, znikam do pracy. Do końca miesiąca mam zamiar pisać - przede wszystkim nową książkę (w tej chwili roboczy tytuł br

  • 716. 'autorytarny impuls' czyli mapa i wyobrażenie

    Na portalu Nowe Peryferie ukazała się polemika z moim tekstem o ' Śląskiej Metropolii '. Autorka - Daria Gosek - swoim tekstem przywróciła mi wiarę w sens publ

  • 715. lustrańci

    Skończyłem właśnie czytać wywiad-rzekę z Jerzym Urbanem (ciekawe fragmenty, ale zupełnie niewiarygodne wyjaśniania 'dlaczego zostałem rzecznikiem'. Czyżby jedn

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: rysberlin, *.pools.arcor-ip.net
2011/10/09 23:16:10
porazka SLD cieszy, taz czekam za "nowoczesna" lewica, ktora wpisze do programu Twoje

slowa "że zamiast generowania zysku ważniejsze staje się zaspokajanie potrzeb, że mieszkanie staje się prawem, a nie towarem, że pieniądz staję się heterogeniczny i związany z życiem i czasem..." i zeby tak Bog dal ;)
-
2011/10/09 23:17:32
@rysberlin: ... żeby tak Bogini Matka dała ;)
-
meinglanz
2011/10/10 09:34:20
"Obywatele" ponieśli klęskę, co mnie najbardziej w tych wyborach ucieszyło.
-
2011/10/10 09:41:50
@meinglanz: mnie również. ale chyba mimo wszystko cieszy mnie masakra SLD. to już nie mogło trwać w takiej postaci. niech się rozwiążą i czas zacząć w końcu budować w Polsce lewicę.

i jeszcze taka myśl... Palikot pokazał, że Krytyka Polityczna zmarnowała swoje pięć minut, że Zieloni 2004 (mimo sympatii dla kilku ludzi którzy tam działają) nie mają pojęcia o polityce. to w sumie smutne, ale może warto czasem spojrzeć na swoich przyjaciół i siebie krytycznie...
-
2011/10/10 09:49:39
"Na świecie pęka neoliberalny ład"

A Irlandia i Łotwa, które, mimo kłopotów budżetowych, nie podniosły podatków i utrzymują niski CIT?
-
2011/10/10 09:53:12
@psie.pole: Irlandia + Łotwa - w sumie ok 6 milionów ludzi... to jak Rysiu Czarnecki wczoraj w Tok Fm mówił, że Europa jest światopoglądowo zróżnicowana bo w Irlandii i na Malcie aborcja jest zakazana. A tak przy okazji akurat mieszkałem w Irlandii i na Łotwie, wybacz, ale nie wezmę tych krajów za wzorce przyszłości świata...
-
id999
2011/10/10 13:03:07
A tak przy okazji akurat mieszkałem w Irlandii i na Łotwie, wybacz, ale nie wezmę tych krajów za wzorce przyszłości świata...

Wiem, że to pewnie pytanie, na które można by odpowiedzieć w formie artykułu na dwie kolumny gazetowe, ale "dlaczego"?
-
2011/10/10 19:48:09
@id999: spróbuję ;)
1. skala. to są bardzo małe państwa, o zupełnie innych problemach w porównaniu z krajami o skali Polski, nie mówiąc np. o Brazylii...
2. przyjęty model rozwoju zależnego. oba kraje są rodzajami bramy/'konia trojańskiego'. Irlandia dla USA, Łotwa dla Rosji.
3. korupcja i szara strefa (szczególnie na Łotwie), których wielkość powoduje, że na większość wskaźników należy patrzeć z pewną nieufnością...
-
Gość: schodydodnieba, *.b2b2c.ca
2011/10/11 19:28:50
Podoba mi sie tytul tego wpisu :-)
No i chetnie dowiem czy wymyslono lepszy wskaznik zaspokojenia potrzeb klienta niz zysk z transkcji?
-
2011/10/11 19:36:26
@schody: powiedz mi, jaki jest związek pomiędzy zyskiem ze sprzedaży derywatów a moim zaspokojeniem? albo znacznie prościej - jaki jest związek tego, że sprywatyzowane przedsiębiorstwo autobusów miejskich w Plymouth przynosi zyski, a autobusy spóźniają się bardziej niż gdy należały do miasta? ostatnia płyta NIN jest dostępna za darmo w sieci (decyzją zespołu/Trenta Reznora), nie przyniosła mu więc zysku, a mnie zaspokoiła bardzo...
ja w ogóle nie widzę związku pomiędzy zaspokojeniem klienta a zyskiem z transakcji...
-
Gość: schodydodnieba, *.b2b2c.ca
2011/10/12 16:37:00
To co robi Radiohead to nie jest zadna paternalistyczna filantropia ale sophisticated business.
......
A to ze autobusy sie spozniaja moze wynikac z bardzo wielu powodow, miedzy innymi z tego ze kwestia wlasnosci srodkow produkcji jest mocno przereklamowana - tak w jedna jak i w druga strone ;-)) Dobrze zarzadzane przedsiebiorstwa sa dobrze zarzadzane i tyle. Nie masz zysku z uzywania trasnsportu publicznego - wybierasz inna technologie.
.
Na temat rynkow finansowych sie nie wypowiadam.