Creative Commons License
This work is licenced under a Creative Commons Licence googleb748ed438634c129.html
Blog > Komentarze do wpisu
579. to nie jest miasto dla urbanistów
Już prawie tydzień jesteśmy (moi studenci i ja) w Zielonej Górze. Spotykamy się z niezwykłym zainteresowaniem i serdecznością, co w połączeniu z generalnie przyjemną atmosferą miasta sprawia, że nasze zadanie tutaj staje się wyjątkowo trudne.

To trochę tak, jak gdyby lekarza z OIOMu poproszono by dobrał pacjentowi odpowiednie szkła do okularów. To bardzo ważne, by dobrze widzieć, ale jest różnica pomiędzy ratowaniem życia, a poprawianiem jego jakości. Zielona Góra nie umiera, Deptak, do którego ratowania radni powołali specjalną komisję, ma się o wiele lepiej niż centrum Plymouth (które władze miasta pozostawiły samemu sobie). Po co więc my tu w ogóle jesteśmy?

No cóż, kontynuując medyczną metaforę - bez dobrze dobranych okularów można wpaść w dziurę, lub nawet pod samochód, więc nie jest to bez znaczenia. Może zresztą akurat okulistyczna metafora nie jest tu najlepsza, ponieważ nie można poprawić Zielonej Góry jednym gestem. I to chyba jest największą trudnością.
Oczywiście, pojedynczy urbanistyczny gest zapewne mógłby miasto zmienić - tak jak zmieniło je wybudowanie galerii handlowej Focus Park, idąc za ciosem łatwo więc byłoby zaproponować powtórkę z Exeter i wprowadzenie dużego generatora ruchu w stare miasto (pomijam techniczne trudności takiego rozwiązania). Wątpię jednak, by takie rozwiązanie jakość życia w mieście rzeczywiście poprawiło i by lokalni kupcy byli zachwyceni takim pomysłem. Dygresja przy okazji - popularność galerii handlowych i ich efektywność pokazuje wyższość centralnie zarządzanej instytucji nad anarchicznie organizowanym rynkiem.

Jeśli więc nie jeden urbanistyczny gest to co?
Całe mnóstwo działań - rzecz jasna. Prawdziwie skuteczna strategia rozwoju Zielonej Góry musiałaby łączyć rozwiązania przestrzenne ze zmianami w prawie, w planach zagospodarowania przestrzennego, w sposobie w jaki instytucje (przede wszystkim Urząd Miasta, Uniwersytet, Szpital, Urząd Marszałkowski etc.) ze sobą współpracują, jak otwierają się na słabo zorganizowane grupy i grupki lokalnych aktywistów, działaczy, artystów i przedsiębiorców. Choć zabrzmi to jak zaprzeczenie obrazu Zielonej Góry jako miasta sielskiej beztroski, jestem coraz bardziej przekonany, że Zielona Góra potrzebuje Totalnej Mobilizacji... :)

Tylko jak połączyć ją z mieszczańskim i liberalnym duchem tego miasta? Oto jest pytanie...
_________________________
O nas i naszej wizycie na blogu moich studentów i w lokalnych mediach:

dzien1
dzien2
dzien3
dzien4
dzien5 (na rowerach)
Gazeta Wyborcza
Gazeta Lubuska
Radio Zachód
lokalna telewizja
sobota, 22 października 2011, krzysztof_nawratek

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: