Creative Commons License
This work is licenced under a Creative Commons Licence googleb748ed438634c129.html
Blog > Komentarze do wpisu
714. od przemocy po sabotaż
Nie pisałem od pewnego czasu, zbyt dużo się działo. Ale teraz trochę się uspokoiło, więc jest czas na krótkie podsumowanie.
Zacznijmy od debaty w Krakowie, w ramach ArtBoom, która odbyła się pod tytułem 'Dobra Przemoc'. To było bardzo interesujące spotkanie - nie wiem na ile ważne było moje wprowadzenie, nie jestem przekonany, że powiedziałem coś, o czym zebrani (ludzie robiący w PL festiwale artystyczne, przede wszystkim festiwale sztuki w przestrzeni publicznej) nie wiedzieli, ale czasem dobrze jest coś powiedzieć na głos.

Mówiliśmy więc o tym, że przestrzeń publiczna nie jest neutralna, mówiliśmy o problemie partycypacji w mieście, w którym mieszkańcy i użytkownicy przestrzeni to rozdzielne zbiory, mówiliśmy wreszcie o polityce i instytucjach.

W kuluarach odbyłem bardzo ciekawą dyskusję na temat 'partycypacji i demokracji niewerbalnej', którą łatwo sobie wyobrazić przy projektowaniu (zamiast dyskutować - projektujmy), ale ilość problemów i wyzwań, które się pojawiają jest ogromna. Jest to jednak fascynujący problem i być może uda się tę dyskusję kontynuować.

Następnie moi studenci oddawali swe finałowe projekty (Ursus: Miasto Przemysłowe 2.0). Wiele absolutnie fascynujących prac - od dość klasycznego traktowania architektury w projekcie Fontasa, który zaproponował budynek uczący o różnych relacjach władzy

Przez projekty zmagające się z różnymi sposobami produkcji wiedzy, po całościową wizję samo-wystarczających wspólnot produkcyjnych (gdzie produkowana jest również żywność) o roszczeniu uniwersalistycznym w projektach Chrisa czy Dana



W końcu, przyjmując projekty dla Ursusa jako punkt wyjścia, miała miejsce w Plymouth konferencja 'Re-Industrialisation and Progressive Urbanism'. Kto nie był, niech żałuje. (kto nie mógł - tutaj skrótowa relacja Suzanne). Prezentacje były z różnych stron, bardzo techniczne i dość teoretyczne (moja o 'Robotniku' Jungera, która powtarzała tezy z tekstu w Autoportrecie spotkała się ze zrozumieniem klasycznych marksistów (nie-marksistów zresztą też), w przeciwieństwie do polskich internetowych 'lewicowych trolli', którzy nie nie reagują na kontent, lecz na 'złe' nazwisko), ale wszystkie były interesujące i były raczej ciągłą dyskusją - z odniesieniami do wcześniej wygłoszonych referatów - niż po prostu szeregiem niezwiązanych ze sobą prezentacji. Wszyscy mamy ochotę, by tę dyskusję kontynuować. Będzie książka (również po polsku, wydana przez Bęc! Zmianę) ale będą też kolejne projekty i kolejne konferencje.

Również jako spin-off (choć dyskusja na ten temat trwa już od pewnego czasu) formuje się powoli sieć radykalnych/lewicowych architektów i wykładowców architektury. Szczegóły prawdopodobnie w ciągu najbliższych dwu tygodni.

I to na razie tyle. Miłej reszty niedzieli (i nie śmiejcie się tak bardzo z niedostatków wykształcenia polskiej narodowej młodzieży - ja myślę, że to był sabotaż głęboko ukrytej opcji równościowej w ONRze. Nasi są wszędzie!).
niedziela, 16 czerwca 2013, krzysztof_nawratek

Polecane wpisy

  • 717. nie ma mnie dla nikogo...

    W przyszłym tygodniu, dzięki uprzejmości ASŁ, znikam do pracy. Do końca miesiąca mam zamiar pisać - przede wszystkim nową książkę (w tej chwili roboczy tytuł br

  • 716. 'autorytarny impuls' czyli mapa i wyobrażenie

    Na portalu Nowe Peryferie ukazała się polemika z moim tekstem o ' Śląskiej Metropolii '. Autorka - Daria Gosek - swoim tekstem przywróciła mi wiarę w sens publ

  • 708. tylko powierzchnia jest ciekawa

    Nie rozmawiamy. Kilka zdawkowych słów o pogodzie i jak minął weekend. Niewiele więcej. Zbyt dużo nas dzieli, język, kultura, wiek, zainteresowania. A przecież z

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: