Creative Commons License
This work is licenced under a Creative Commons Licence googleb748ed438634c129.html
Kategorie: Wszystkie | Chiny | architektura | dywagacje | hipotezy | inne | making people angry | miasto
RSS
czwartek, 31 marca 2011
491. błogosławiona furia...
... to mój kolejny felieton na portalu My Poznaniacy.
08:48, krzysztof_nawratek , inne
Link Komentarze (3) »
wtorek, 29 marca 2011
490. kolejne rozczarowanie
W katowickim dodatku GW tekst na temat galerii handlowych - w kontekście Bytomia i Katowic. Tekst jak to tekst w GW, natomiast wypowiedź Macieja Borsy, szefa katowickiego Towarzystwa Urbanistów Polskich, że "każda galeria handlowa pobudza miasto do życia" pozostawiła mnie z poczuciem głębokiego rozczarowania. Bo do cholery, jeśli szef TUPu opowiada takie, nie poparte niczym, bzdury, to czego oczekiwać od polityków?

Na temat wpływu galerii handlowych na miasta jest mnóstwo publikacji, ale naprawdę wystarczy się przejechać do Poznania by zobaczyć na własne oczy jak Stary Browar wyssał życie z centrum miasta.

Oczywiście, to nie jest takie łatwe i jednoznaczne - ważna jest lokalizacja, skala, kontekst - zarówno przestrzenny, jak i społeczny, ważna jest demografia i polityka czynszowa i tak dalej. Ale twierdzenie że KAŻDA galeria handlowa pobudza miasto do życia kompromituje tego, kto coś takiego wypowiada.

Szkoda...
12:11, krzysztof_nawratek , miasto
Link Komentarze (6) »
poniedziałek, 28 marca 2011
489. wnuki wnuczyć
Ostatnio wypłynął znów na szerokie medialne wody niejaki Leszek Miler, jakiś czas temu premier, ale ja pamiętam go jeszcze z niesławnego spotkania z młodzieżą w stołówce PZPR. I nawet nie żebym mu to jakoś strasznie wypominał - błędy młodości... niech pierwszy rzuci kamieniem...

Bardziej wkurzające jest to co mówi dziś. Po ostatnich wyczynach medialnych premiera Tuska w ogóle zaczynam się zastanawiać, jaka to negatywna selekcja działa, że mamy takich premierów jakich mamy (by wymienić kilku: Oleksy, Marcinkiewicz, Miler, Kaczyński... muszę wymieniać dalej?).
Miler opowiada kompletne bzdury - na przykład o wciąż obowiązującym manifeście 'trzeciej drogi' i zastanawiam się czy to jest tylko głupota czy też po prostu brak obycia w świecie? Mówiąc brutalnie - większość premierów PL to prowincjusze, którzy ani języków obcych nie znają a z filozofii to tylko 'Erystykę' czytali.
Nie wymagam koniecznie by to byli najwyższej światowej klasy intelektualiści, ale na miłą boginię, chciałbym by do publicznych debat dobierali sobie kogoś więcej niż redaktora od cycków.

23:17, krzysztof_nawratek , making people angry
Link Komentarze (25) »
piątek, 25 marca 2011
488. walka w nadbudowie...
W sobotę spodziewane są w UK antyrządowe manifestacje - jednym z powodów sa plany faktycznej prywatyzacji NHS (służby zdrowia), mamy więc następną pieśń by na tych manifestacjach śpiewać:




W PL pojawiła się R.U.T.A, nieźle, ale potrzebujemy chyba czegoś bardziej współczesnego (głównie w warstwie tekstowej...)

10:22, krzysztof_nawratek , inne
Link Komentarze (6) »
środa, 23 marca 2011
487. koniec złudzeń? neoconi będą rządzić Libią...
Jak podaje Guardian, dr Ali Tarhouni został 'ministrem finansów i gospodarki' w rządzie 'Wolnej Libii'.
Kim jest Ali Tarhouni?
No cóż... to taki libijski Leszek Balcerowicz, tylko bardziej.

Wygląda na to, że te wszystkie 'spontaniczne rewolty' w krajach arabskich nie do końca były spontaniczne i nawet jeśli to były rewolucje, to konserwatywne.

Mam nadzieję, że się bardzo mylę. Proszę, udowodnijcie mi, że to tylko wyznawcy spiskowych teorii podszeptują mi takie myśli...
_____

Bo jeśli puścić się poręczy, to obraz jest zasmucający - 'rewolucje' są po to by sprywatyzować zasoby krajów arabskich, ergo by wciąż znajdujący się w ciężkim ekonomicznym kryzysie Zachód, mógł przez swoje kompanie wejść tam na prawach właściciela...

To przecież nie może być prawda, prawda...?
22:25, krzysztof_nawratek , inne
Link Komentarze (2) »
niedziela, 20 marca 2011
486. bombs not food
Atak na Libię boleśnie przypomina atak na Irak, krążące po sieci zestawienie dwu wypowiedzi nie pozostawia w zasadzie żadnych złudzeń:
19 Marzec 2011, Obama:

‘Today we are part of a broad coalition. We are answering the calls of a threatened people. And we are acting in the interests of the United States and the world…”

Wcześniej, 19 Marzec 2003, Bush:

“American and coalition forces are in the early stages of military operations to disarm Iraq, to free its people and to defend the…… world from grave danger…”

Gdyby ktoś miał jednak wątpliwości, to atak na Libię w zestawieniu z faktycznym poparciem przez USA (a milczeniem EU) reżimu w Bahrajnie, który właśnie strzela do swoich obywateli powinien je rozwiać.

W ataku na Libię, mimo propagandy mediów, nie chodzi wcale o pomoc humanitarną, tylko o kolejną imperialną wojenkę. Wojenkę ludzi, którzy z Kadafim, Mubarakiem czy Ben Alim żyli w zgodzie, sprzedając im broń (trzy kraje które sprzedawały Kadafiemu najwięcej broni, to - cóż za niespodzianka! - Włochy, Francja oraz UK) a kupując ropę (kontrakt pomiędzy Libią a BP oczywiście nie ma tu nic do rzeczy...) czy surowce mineralne.
Miejsc, gdzie ludzie cierpią jest znacznie więcej na świecie - jednak prawie zawsze miejsce interwencji można przewidzieć. Można też być pewnym, gdzie interwencji nie będzie.

Powody interwencji w Libii są, moim zdaniem, również polityczne - i to jest polityczny cynizm w zabójczym stężeniu. Myślę, że zarówno Sarko jak i Cameron doskonale pamiętają wojnę o Falklandy, która pozwoliła Małgośce wygrać przegrane wybory. Sarko ma wybory za chwilę, Davida popularność w kraju spada na łeb na szyję...

Pomoc humanitarna polega na ewakuacji zagrożonej ludności cywilnej, na zapewnieniu dostawy żywności, wody czy leków, bynajmniej nie na bombardowaniach.

Podwójne standardy,



imperialne ambicje, olbrzymie pieniądze, kłamstwa, cynizm. To na ten temat jest interwencja w Libii. To się dobrze nie skończy.

08:44, krzysztof_nawratek , making people angry
Link Komentarze (4) »
sobota, 19 marca 2011
485. Tusk: jest dobrze?
W dzisiejszej GW tekst Donalda Tuska "Trzecia fala nowoczesności". Po wczorajszej zajawce, w której z tekstu wybrano lekko samokrytyczny fragment, spodziewałem się tekstu interesującego, a przynajmniej mądrego. Niestety, rozczarowałem się...

Nie twierdzę, że tekst jest głupi, jednak brak mu siły i przenikliwości, jakich oczekiwałbym od premiera dużego kraju w środku Europy (no dobra - wypowiedzi premiera UK są znacznie słabsze, o premierze Włoch nie wspominając, ale w końcu nie o to chodzi by porównywać się do innych szukając pocieszenia).

Tekst jest dość chaotyczny, próbujący ogarnąć całość rzeczywistości społeczno-gospodarczej (a w każdym razie jej - zdaniem autora - najważniejsze fragmenty) i powierzchowny. Ślizga się po powierzchni, wracając na przykład do projektu jednego okienka, za jego niepowodzenie winiąc 'mentalność urzędników'.
Jeśli premier nie widzi błędów i słabości struktury, a wini ludzi, to ja zaczynam się bać... Takich fragmentów i uwag jest w tekście więcej - nie czas i miejsce by je wszystkie wymieniać

Tekst ten bowiem ma fundamentalną słabość, która - moim zdaniem - całkowicie go dyskwalifikuje.

Jest on oparty na założeniu że jest dobrze i może być tylko lepiej. Tusk odrzuca tezę, że EU jest w kryzysie i że pozycja Europy słabnie - jego zdaniem jest dokładnie przeciwnie. Jeśli zaś tak, to jedyne co należy robić, to dostosowywać się do 'europejskich standardów', naśladować innych. Mówiąc krótko - Tusk chce, by Polska była najpilniejszym uczniem w Europejskiej szkole.
Cóż... a co jeśli szkoła jest słaba i niewydolna?

Założenie, jakie czyni premier powoduje, że nie można zadać takiego pytania. Wszelkie wątpliwości co do kierunku są niedorzeczne. Można - i należy - spierać się o detale (tu pojawia się ten fragment z zajawki, mówiący o tym, że to człowiek a nie ideologie się liczy i że należy dostosowywać się do realności).
Ten fragment jest dla mnie wyjątkowo kontrowersyjny, ponieważ  warto by premier wziął sobie do serca ontologiczną niestabilność systemu o nieweryfikowalnych wewnętrznie założeniach (ponieważ system ten posiada zewnętrze, które go weryfikuje).

Być może premier ma rację - EU jest na krzywej wznoszącej, wszyscy od nas uczą się i uczyć się będą jak zarządzać swoimi państwami (tu na przykład Tusk podaje przykład Brazylii jako dobrego ucznia w europejskiej szkole... zapominając o tym, że Brazylia eksperymentuje ze strukturami i metodami zarządzania w stopniu nieporównywalnym ze skostniałymi i imitacyjnymi formami w jakich istnieją państwa Europy wschodniej, w tym Polska).

Jeśli bowiem Tusk się myli i Europa jednak jest w kryzysie, to naśladowanie błędów doprowadzi nas do katastrofy, co gorsza, bezkrytyczne przyjmowanie założeń spowoduje, że zupełnie nie będziemy rozumieli, co się dzieje.

Prawdopodobnie - bez względu na wynik wyborów - już pod koniec następnej kadencji, przekonamy się, kto miał rację. Mogę mieć tylko nadzieję, że jednak nie ja...
16:05, krzysztof_nawratek , inne
Link Komentarze (2) »
piątek, 18 marca 2011
484. wyburzyć
Nowy felieton na My Poznaniacy.
13:47, krzysztof_nawratek , inne
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 13 marca 2011
483. smutni, empatyczni narodowcy proszą o wsparcie
Jestem we Wro - jutro debata na temat miast postindustrialnych.
Chodzę sobie po mieście, przenoszę się z laptopem z jednej kawiarni do drugiej - wiem, że to strasznie lamerskie, ale musiałem skończyć artykuł, a bez dostępu do sieci trudno sprawdzić czasem niektóre dane...

Wczoraj przechodząc w okolicach rynku, natknąłem się na manifestację 'narodowców'. Smutni, lekko przestraszeni łysi chłopcy (na moje oko może z pięćdziesiąt osób), dodawali sobie wigoru skandując 'raz sierpem raz młotem czerwoną hołotę'... biorąc pod uwagę, że manifestacja była pod hasłami zaprzestania prześladowań narodowców (poważnie, taki mieli transparent!), te okrzyki jakoś nie bardzo pasowały... znaczy mamy ich przestać 'prześladować' by mogli kogoś zatłuc? Hm... no to chyba jednak rozumiemy słowo 'prześladowania' inaczej.

Ciekawostką tej manifestacji było to, że nie zauważyłem ani jednej polskiej flagi, za to (?) chłopaki niosły śląskiego orła. Co to byli za narodowcy więc? Może to byli jacyś śląscy autonomiści?! To oni też są w PL 'prześladowani'?

Generalnie to ciekawe, jak wielu ludzi w Polsce jest prześladowanych, jak godność jest deptana i w twarz im plują...
A odpowiedź to 'raz sierpem raz młotem...'

Przypomina mi się taki fragment książki Staniszkis w którym opisywała scenkę na dworcu (przystanku?), gdzie młodzi ludzie dyskutowali, kłócili się, i w pewnym momencie zabrakło im umiejętności komunikacji i pozostała tylko przemoc. To strasznie takie habermasowskie, przekonanie, że można się dogadać i dopiero brak umiejętności porozumiewania się prowadzi do przemocy. Osobiście wątpię... być może do pewnego stopnia, czasami... ale czasem po prostu mamy ochotę komuś przyłożyć i tym co nas powstrzymuje jest empatia, a nie kapitał kulturowy.

Wniosek w sumie banalny - dobra szkoła ucząca i całek i współczucia, ucząca mądrze i twardo, zmniejsza nakłady na więzienia i policję. Brytyjscy Torysi są więc oczywiście głupi, obcinając nakłady na nauki społeczne i humanistyczne.

Zresztą nie tylko z tego powodu mam o nich jak najgorsze zdanie...
16:59, krzysztof_nawratek , inne
Link Komentarze (8) »
czwartek, 10 marca 2011
482. tylko socjaliści mogą uratować kapitalizm
W najbliższy poniedziałek jestem we Wrocławiu, na debacie na temat miast poprzemysłowych (już o tym pisałem, pełne info tu).

Myślę, że będzie ciekawie - najnowszy tekst Joanny Erbel (która również będzie we Wro) trochę mnie 'podgotował'... Joanna upraszcza i ślizga się po naskórku problemu, moim zdaniem. Więc szykujcie się na ostre, choć bardzo przyjacielskie oczywiście, starcie :)

Tytuł tego wpisu będzie prawdopodobnie osią mojego wystąpienia.
Oczywiście ważna jest uwaga Żizka, że to socjaliści są prawdziwymi wrogami komunizmu jak również pytanie 'jacy' socjaliści (moim zdaniem Joanna przeszła już niemal zupełnie na pozycje centrowe, taki fajny wrażliwy, mieszczański, feministyczny i współczujący liberalizm) oraz czy rzeczywiście chcemy ten kapitalizm ratować? I czy jeszcze jest co ratować?

Pamiętajcie proszę również, że ze mnie to też taki łże-lewicowiec... wciąż uparcie określam się jako transhumanizujący post-chadek (choć pewnie dodałbym, że lekko komunizujący)... ;)

Do zobaczenia we Wro!
18:03, krzysztof_nawratek , inne
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2