Creative Commons License
This work is licenced under a Creative Commons Licence googleb748ed438634c129.html
Kategorie: Wszystkie | Chiny | architektura | dywagacje | hipotezy | inne | making people angry | miasto
RSS
sobota, 30 kwietnia 2011
504. krótka ławka prawicy
Prawicowy (związany z PiS) "instytut Sobieskiego" organizuje wielką konferencję pod tytułem "Polska Wielki Projekt". IS reklamuje tę konferencję jako wielkie wydarzenie, z udziałem "czołowych polskich naukowców". Wykłady są na różne tematy - również na temat polskich miast. Oprócz Czesława Bieleckiego, kilka innych osób o których nigdy nie słyszałem, ale to akurat nic nie znaczy - nazwiska nie mają znaczenia, ważne by treść wystąpienia była ciekawa.
Szczęśliwie w sieci są dostępne abstrakty wystąpień. Czytam więc jeden, zatytułowany "Po co Polakom miasta? Czy polskie miasta powinny wrócić do klasycznych wartości?" Tytuł intrygujący, czytam więc dalej:
"Aby poprawić jakość przestrzeni polskich miast, niezbędne są zmiany w kilku dziedzinach. Po pierwsze, zmian wymaga system prawa planistycznego, gdyż system obecnie funkcjonujący skłania raczej do wycinkowego niż kompleksowego traktowania przestrzeni miasta, a ponadto prowadzi do rozrostu biurokracji i stwarza wysokie ryzyko korupcji. Po drugie, potrzeba lepszej jakości zarządzania na poziomie miast, a w szczególności oparcia polityki miejskiej na długofalowej wizji, uwzględniającej także potrzeby przyszłych pokoleń, zamiast praktykowanych obecnie nagminnie działań doraźnych, krótkowzrocznych. Po trzecie wreszcie, potrzeba zmian w świadomości społecznej, prowadzących do większego zaangażowania w sprawy lokalne".
No cóż, być może autor po prostu postanowił zmylić ideowego wroga i samo wystąpienie będzie zupełnie inne (jak ktoś się wybierze, to chętnie usłyszę / przeczytam relację), ale z abstraktu wnoszę, że ławka prawicowych ekspertów od miast jest chyba krótsza nawet od ławki z prawicowymi ekspertami od in vitro...

21:45, krzysztof_nawratek , making people angry
Link Komentarze (1) »
wtorek, 26 kwietnia 2011
503. kolej na Gazetę Polską?
... to oczywiście żart, ale tak mi się ułożyło, bo najpierw był wywiad dla Gazety Wyborczej, teraz dla Nowej Gazety Śląskiej (nr 2, od piątku w kioskach, polecam!)



więc teraz kolej na Gazetę Polską, choć znając jej profil i moje poglądy, to prędzej można się spodziewać wywiadu ze mną w La Gazzetta dello Sport ;)
______
(dodano 29.04.2011) cała rozmowa online TUTAJ.
20:55, krzysztof_nawratek , miasto
Link Komentarze (6) »
niedziela, 24 kwietnia 2011
502. a gdyby tak po polsku?
Przyznam, że czuję się skonfundowany... mam wrażenie, że ten tekst nie jest po polsku (mówić DO sensu?!), ale przecież ja się nie znam... czy odwiedzający ten blog fachowcy od języka polskiego (a wiem, że przynajmniej dwie takie osoby tu zaglądają) mogłyby rozwiać moje wątpliwości?



Przy okazji - to, że nie składam moim czytelnikom życzeń z okazji Świąt, nie znaczy, że im dobrze nie życzę.
;)
17:21, krzysztof_nawratek , inne
Link Komentarze (17) »
piątek, 22 kwietnia 2011
501. żyjcie jak chcecie, byle po naszemu
Są takie teksty, na które nie warto odpowiadać (więc oczywiście o takim tekście napiszę). Powtarzają one argumenty, które słyszeliśmy już setki razy, powtarzają je nie po to by kogokolwiek przekonać, lecz by dokonać rytualnego potwierdzenia, że tak, jesteśmy tacy za jakich nas uważacie. To oczywiście nie jest komunikat skierowany do 'obcych', to jest komunikat skierowany do 'swoich'. To Schmittianskie rozróżnienie wróg - przyjaciel, jest podstawowym narzędziem uprawiania polityki, ale również (i to zaczyna być bolesne) dyskusji.

Taki właśnie tekst, który bardziej mnie smuci niż wkurza, znalazłem na portalu Teologii Politycznej, na który zaglądam od czasu gdy opublikowali tam fragment rozmowy ze mną (teraz pewnie się drugiej części już nie doczekam...). Tekst jest o tym, że 'prawdziwa' lewica powinna zajmować się biednymi a nie problemami homoseksualistów, że ludzie się tymi problemami nie interesują - więc mówienie o nich jest niedemokratyczne, wreszcie, że seksualność jest tak intymną sprawą, że nie należy o niej głośno mówić. Broń bogini publicznie.
Jakiś nowy, nieznany z prawackich portali argument?

I naprawdę nie wiem, czy teraz należy odprawić kontr-rytuał i w oburzeniu napisać, że niewolnictwo czy brak prawa głosu dla kobiet też kiedyś popierali 'ludzie', a demokracja polega na ścieraniu się różnych racji i na tym, że mniejszość też ma prawo głosu. Oraz o tym, że lewica zajmuje się (jak mi się wydaje, w końcu ja się za lewicę wypowiadał nie będę) emancypacją i godnością ludzką, a więc zajmuje się wszystkimi poniżanymi - i robotnikiem na śmieciowej umowie i lesbijką wyrzucaną z pracy. Wreszcie, że hetero - seksualności jest w przestrzeni publicznej pełno - te trzymające się za ręce pary reklamujące nowo wybudowane osiedle, obrączki na palcach reklam jubilerów, wreszcie dzieci (być może pan z TP nie wie, ale dzieci nie przynosi bocian) z rodzicami reklamującymi cokolwiek. To wszystko jest seksualność w przestrzeni publicznej. I to są lajtowe przykłady, jak dobrze wiemy, jest tego więcej i większość to ostry hardkor.

Zastanawiam się, po co to wszystko? Po co krygować się na tolerancyjnego demokratę, zatroskanego losem robotników leśnych? Dlaczego po prostu szczerze nie napisać - morda w kubeł, wszyscy, którzy nie wyznajecie poglądów takich jak my?
Po co ten rytuał włączania się w mainstream?
A może (nie wierzę w to, ale zróbmy taki myślowy eksperyment), oni jednak wiedzą, albo jakoś tam czują, że nie można trwać w okopach, że ideologiczna wojna domowa to nie jest metoda na budowanie silnego państwa (które im się marzy)? Może to jednak jest (nieświadoma?) próba wyciągnięcia ręki i nawiązania rozmowy?
A może ten tekst jest skierowany do SLD po prostu, a jego cel jest czysto polityczny (wróg mojego wroga może być moim sojusznikiem)?

Ale pewnie nic z tego, to jest po prostu kolejny prawacki bełkot, bez żadnych podtekstów. Rubaszne poszturchiwanie kolegów przy piwie - ja też śmieję się z gejów, jestem swój.



01:05, krzysztof_nawratek , making people angry
Link Komentarze (7) »
wtorek, 19 kwietnia 2011
500. tak sobie rozmawialiśmy...
... już kawał czasu temu, ale w końcu GW zdecydowała się zamieścić tą rozmowę w sieci. Miłej lektury.
17:53, krzysztof_nawratek , inne
Link Komentarze (12) »
poniedziałek, 18 kwietnia 2011
499. samuraj baby doll
Zachęcony recenzją oraz opiniami mrw i mmm wybrałem się na Sucker Punch. Rewelacyjny film. Niewiele mam do dodania, oprócz może jednej jeszcze referencji, jaka mi przyszła do głowy w czasie oglądania - Samuraj Jack, moja absolutnie ulubiona kreskówka.




Film rewelacyjny. Nie daje ukojenia, ale nie zostawia też z pustymi rękami. Jednak to, co zrobimy z tym, co z tego filmu wynosimy, to już zależy od nas. Na upartego, cały film możnaby streścić ostatnim zdaniem, które w nim pada... tyle tylko, że bez tego co przed nim, byłby to pusty banał. Film taki nie jest, nie jest pusty, nie jest banalny, nie jest rozrywką. Jeśli chcecie pooglądać ładne laski machające mieczami to je w tym filmie znajdziecie, ale obawiam się, że może wam zacząć być trochę nieswojo ze swoimi myślami.
Tak czy siak - polecam bardzo.

____
Z innych informacji - kolejny mój felieton na My Poznaniacy.
17:46, krzysztof_nawratek , inne
Link Komentarze (10) »
niedziela, 17 kwietnia 2011
498. prawdziwe duchowe zagrożenie
Jak donosi GW, w Zabrzu pewien ksiądz katolicki wysłał do szkół list, w którym przestrzega przed Andrzejkami oraz Harrym Potterem jako zagrożeniem duchowym. Nie chciałbym w tej chwili wchodzić w dyskusję jak bardzo nie-świeckim krajem stała się Polska (koń jaki jest każdy widzi), chciałbym zaapelować do tego księdza, by zajął się prawdziwym zagrożeniem duchowym, jakim jest współczesny, wolnorynkowy kapitalizm.
W tekście opublikowanym na stronie conservativehome (reprezentującej poglądy brytyjskich Torysów), Tim Montgomerie wychwala kapitalizm Ryanaira i Tesco, pisząc w pewnym momencie tak:

“Our only job is to ensure competition, basic protections for workers and let capitalism do its magical best.”

Dokładnie tak - "magical". Tym jest kapitalizm - wiarą w magię.
No dobrze, powie ktoś - ale co to ma wspólnego z Polską i polskim księdzem? No cóż - wiara w kapitalizm w UK niewiele się różni od tej wyznawanej w Polsce, a na dodatek PiS to sojusznik brytyjskich Torysów. Czy porządna katolicka partia może być w jednym klubie w Parlamencie Europejskim z ludźmi wierzącymi w magię? To chyba jest znacznie poważniejsze duchowe zagrożenie, niż nastolatek z blizną na czole...
18:15, krzysztof_nawratek , inne
Link Komentarze (5) »
czwartek, 14 kwietnia 2011
497. Порожнеча / Розлам
To już dzisiaj


00:25, krzysztof_nawratek
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 12 kwietnia 2011
496. pięćdziesiąt lat temu...
... pierwszy człowiek poleciał w kosmos. Jurij Gagarin.



Dzień nostalgii dla zachodnioeuropejskich marksistów.

00:47, krzysztof_nawratek , inne
Link Dodaj komentarz »
sobota, 09 kwietnia 2011
495. do Kijowa
... zostałem zaproszony w przyszłym tygodniu (bardzo ładny błąd w moim nazwisku, teraz brzmi bardzo ukraińsko ;)). 
A ostatnie trzy dni spędziłem na konferencji FIXED? Na dodatek mam dwa teksty do skończenia do 15go (nie mówiąc już o książce, na którą czeka - mam nadzieję - nie tylko mój redaktor).
Dlatego przez najbliższy tydzień raczej mnie tu nie będzie.

Powinien jednak pojawić się link do drugiej części wywiadu dla Teologii Politycznej (tym razem ani słowa o jaszczurach).

Być może pojawi się też w końcu wywiad jakiego udzieliłem GW już ładny czas temu... no chyba że tajni agenci KPP mi go zatrzymali i się wcale nie ukaże ;)
13:28, krzysztof_nawratek , inne
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2