Creative Commons License
This work is licenced under a Creative Commons Licence googleb748ed438634c129.html
czwartek, 25 kwietnia 2013
706. prorok miejskiej re-industrializacji
Znów kilka bardzo intensywnych dni w Polsce. Dziękuję za spotkania, pytania i komentarze. Również za samą obecność.

Pytania i wątpliwości prawie zawsze są stymulujące, chyba, że wygłaszane przez oczytanych dogmatyków - wtedy raczej zamykają dyskusję (bo x, y, z, już się tym zajmowali, napisali to i to, w związku z tym nie warto tego drążyć. Taka dyskusja przypomina dyskusję z korwinistami, tylko jeszcze bardziej). Nie jestem specjalistą od współczesnego marksizmu i po kontakcie z oczytanym marksistowskim dogmatykiem wcale nie mam ochoty nim zostawać (zresztą, są inni, powszechnie znani pop-marksiści, których postawa tylko utwierdza mnie w tej niechęci). Jeśli instrumentarium teoretyczne, którym (marksistowska) lewica dysponuje okazuje się nieskuteczne by zaproponować jakiś krok w przód, pozostają tylko akademicko-aktywistyczne dyskusje, pełne narzekań i frustracji. To mnie nie interesuje. Oczywiście dyskusje z marksistami-heretykami _są_ interesujące, nie bierzcie sobie -  drodzy przyjaciele - tej krytyki do siebie...

Ciekawe było spotkanie w Lublinie - okazało się, że mimo mojego deklarowanego dystansu wobec idei wolnościowych / anarchistycznych, jakoś do przedstawicieli tych idei jest mi nieporównywalnie bliżej, niż do przedstawicieli instytucjonalnych NGOsów. Ale z drugiej strony, czy to rzeczywiście aż tak zaskakuje?

Wreszcie spotkanie w Krakowie (oraz rozmowa w Radiu Kraków) 'spozycjonowało mnie' jako proroka miejskiej re-industrializacji (i myślę, że nie tylko w Polsce). Chciałbym tylko dodać, że prorok jest wyzwaniem wobec establishmentu, prorok nie jest liderem politycznym, nie buduje 'kościoła' ;) Nadal polecam swój tekst w najnowszym Autoportrecie, wciąż uważam (furda ze skromnością), że jest naprawdę dobry, planuję tezy w nim przedstawione rozwijać (jak widać poniżej).

No i w końcu mamy gotowy program naszej re-industrializacyjnej konferencji, oto tytuły wystąpień wraz z wykładowcami. To jest 13 czerwca tego roku, jeśli ktoś jest w okolicy - zapraszam:

Michael Edwards | Myfanwy Taylor (UCL, UK)Re-industrialisation as progressive urbanism: why and how?

Michelle Adams (Dalhousie University, Canada: A new triumvirate for sustainable urban ecosystems: resource efficiency, economic development, and habitability through the lens of industrial symbiosis
Kate Royston (Robbee Smole, UK)
: Working with the neighbours: co-operative practices delivering sustainable benefits
Karl Baker (LSE Cities, UK)
: Conspicuous production: valuing the visibility of industry in urban reindustrialisation strategies.
Jeremy Hernalesteen (Urban Design Group, UK): Urban design for a city integrated re-industrialization
Christina Norton (Fluid
, UK): Industri[us]: Re/Use, Re/Work, Re/Value
Tatjana Schneider (Sheffield University, UK)
: Brave New World?!
Malcolm Miles (Plymouth University, UK)
: Whose re-industrialisation? From greening the pit to taking over the means of production.
Jonathan Vickery (University of Warwick, UK)
: The Cultural Politics of Reindustrialisation: cultural strategy and urban economic policy in the European Union.
Doreen Jakob (Exeter University, UK | UNC Chapel Hill, USA)
: Crowdsourced urbanism? The “maker revolution” and the “creative city” 2.0
Jeffrey T. Kruth (Kent State University's Cleveland Urban Design Collaborative, USA): The Political Agency of Geography and the Shrinking City
Krzysztof Nawratek (Plymouth University, UK)
: 'Der Arbeiter': (Re) industrialisation as universalism


Dostaje mejle zarówno od doktorantów jak i przedstawicieli biznesu, chcących przyjechać posłuchać. Wygląda na to, że dotknęliśmy czegoś bardzo ważnego, i byłbym znacznie większym optymistą co do możliwości re-industrializacji (również w PL) niż Edwin Bendyk ;)

20:43, krzysztof_nawratek , miasto
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 04 kwietnia 2013
701. o re-industrializacji w Warszawie i w Autoportrecie
W przyszłym tygodniu jestem w Warszawie - 8go kwietnia w poniedziałek o 18:00, na ulicy Karowej 20 (2 piętro) studenci ze SPATIUM organizują wystawę prac moich studentów dotyczących Ursusa. Będę na otwarciu i chcę kilka słów powiedzieć o tym co robimy i dlaczego uważam to za ciekawe (i ważne). Zapraszam!

9go będę w Wilanowie na konferencji 'Przestrzeń Publiczna Warszawy - punkty widzenia' o której nie wiem wiele, trochę info tutaj.

A za jakieś dwa tygodnie w księgarniach i empikach powinien się pojawić kolejny numer pisma Autoportret, z przepiękną okładką,



a w nim (między innymi oczywiście) mój tekst w którym próbuję 'odzyskać' Ernsta Jungera dla lewicy. Jestem z tego tekstu bardzo zadowolony, ale czy rzeczywiście jest dobry, to proszę sami oceńcie (podobno cały numer będzie jako .mobi bez obrazków za darmo - ale zachęcam do kupowania i wspomagania bardzo dobrego czasopisma!).
14:58, krzysztof_nawratek , miasto
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 11 marca 2013
697. miejska re-industrializacja na serio
Poniżej plakat naszej konferencji poświęconej miejskiej re-industrializacji. Jak widać (również po kolorze) ideologicznie nie pozostawiamy złudzeń, o czym chcemy rozmawiać. Powrót fabryk do miast to o wiele za mało (a może i zupełnie nie tak).



Do końca marca czekamy na abstrakty - jeśli ktoś byłby zainteresowany, serdecznie zapraszamy (pełna lista keynote speakers na plakacie powyżej). Niestety nie jesteśmy w stanie nic pomóc finansowo, ale sama konferencja jest bezpłatna. Trzeba tylko przylecieć i przenocować (powiedzmy, że jesteśmy w stanie pomóc znaleźć relatywnie tani nocleg...).

I jeszcze jedna sprawa - chętnie przyjedziemy (moi studenci i ja) w przyszłym roku (październik) do Polski, jeśli ktoś (jak w 2011 Zielona Góra, a w 2013 Ursus) myśli, że idee i opracowania które jesteśmy w stanie wygenerować się mogą przydać (więcej tu). Jak się domyślacie, czym bardziej problematyczne, 'trudne' miasto, tym lepiej. I oczywiście będziemy szukać możliwości re-industrializacji... Może Łódź? Albo Bytom lub Zabrze na Śląsku?
Jesteśmy otwarci na propozycje :)
23:44, krzysztof_nawratek , miasto
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 25 lutego 2013
692. re-industrialisation and progressive urbanism
Ponieważ sympozjum w Londynie okazało się sukcesem, postanowiłem kuć żelazo póki gorące i zorganizować 'ciąg dalszy', tym razem jednak bardziej koncentrując się na społeczno-politycznych (potencjalnej) re-urbanizacji. Jeśli jesteście zainteresowani - albo znacie takich, którzy mogliby być - przyślijcie abstrakt! Na razie mamy dwójkę potwierdzonych zaproszonych wykładowców, ale czekamy jeszcze na potwierdzenie od dwu kolejnych (bardzo ciekawych) mówców. Zapraszamy!

 Re-industrialisation and progressive urbanism

One day conference, 13th of June 2013

School of Architecture, Design and Environment, Plymouth University

Call for Abstracts

Could urban re-industrialisation be seen as a method of increasing business effectiveness in the context of a politically stimulated 'green economy'? Could it be seen as a nostalgic mutation of a creative-class concept, focused on 3D printing, 'boutique manufacturing' and crafts? These two notions place urban re-industrialisation within the context of the current neoliberal economic regime and urban development based on property and land speculation. The key question for this conference is could urban re-industrialisation be imagined as a progressive socio-political and economical project, aiming to create an inclusive and democratic society based on cooperation and symbiosis that goes way beyond the current model of a neoliberal city?

We invite abstracts (max. 300 words) for papers from researchers and practitioners from a broad range of disciplines, including, but not limited to architecture, urban design, planning, economics, sociology, anthropology, geography, and environmental science. We welcome submissions based on empirical research as well as theoretical and visionary investigations.

Abstracts will be selected for further development as papers to be presented at the conference. Papers shall be 2000 words maximum. Further submission requirements will be distributed to the authors of selected abstracts.

Abstracts should arrive no later than Monday 1 April 2013. Please send them in .doc or .pdf format to: krzysztof.nawratek@plymouth.ac.uk

Keynote presentations and selected conference papers will be considered for publication following the symposium in an edited volume.

Keynote speakers (confirmed):

Professor Malcolm Miles, Plymouth University, UK

Dr Michelle Adams, Dalhousie University, Canada


13:26, krzysztof_nawratek , miasto
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 21 lutego 2013
691. reindustrializacja jako projekt polityczny
Wczoraj w Londynie miało miejsce sympozjum na temat re-industrializacji. Zaprosiłem do udziału w nim z jednej strony ludzi związanych z biznesem i pieniędzmi (jak Neil Bennett, partner w duże i uznanej firmie architektonicznej Terry Farrell and Partners, czy doktor Adrian Murphy z International Synergies) z drugiej akademików o wyraziście lewicowych poglądach - przede wszystkim Micheal Edwards (na jego blogu krótka notka o wczorajszym sympozjum). Wśród biorących udział w dyskusji była na przykład Anna Minton, ale też architekci i doktoranci, także goście z Polski. Ciekawi ludzie, ciekawa dyskusja.

Konkluzja wydaje się jasna i oczywista. Można mówić o przemysłowej ekologii i powrocie przemysłu do miast w kontekście miasta neoliberalnego, ale taka re-industrializacja będzie jedynie wzmocnieniem wyzysku i niesprawiedliwości, mimo 'zielonych' pozorów, będzie powrotem do XIX wieku. Można mówić o re-industrializacji jako mutacji idei klasy kreatywnej (drukowanie 3D, 'boutique manufacturing', rzemiosło), ale to myślenie oparte o nostalgiczno - idylliczną wizję miasta.

Pozostaje tylko jedna droga, która prowadzi poza obowiązujący paradygmat - reindustrializacja jako lewicowy projekt społeczno-polityczny. Z tego punktu widzenia przemysł (i ekologia przemysłowa) staje się narzędziem budowy bardziej sprawiedliwego, równego i inkluzywnego społeczeństwa, narzędziem budowania podmiotowości miast i wspólnot (recycling i upcycling). Wydaje się, że o prawdziwej rewolucji (zmianie) nie można mówić bez reindustrializacji - bo to ona tworzy 'bazę' i infrastrukturę dla zmian społecznych. Ona wymusza zmianę paradygmatu z indywidualistycznego zaspokajania konsumenckich zachcianek na zaspokajanie ludzkich potrzeb i rozwiązywanie problemów/przezwyciężanie sprzeczności. Jeśli komunizm w 20 wieku to była elektryfikacja plus władza rad, to sprawiedliwe, wolne i równe społeczeństwo (widzicie jak sprytnie unikam tego okropnego słowa zakazanego w PL?) w 21 wieku to granica/instytucja i reindustrializacja oparta o idee 'industrial symbiosis'.
11:16, krzysztof_nawratek , miasto
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 27 stycznia 2013
686. re-industrialisation and urban regeneration in Europe

(thanks Kostas!)
21:51, krzysztof_nawratek , miasto
Link Dodaj komentarz »
piątek, 12 października 2012
668. demonstracja lokatorska
CO: Demonstracja lokatorska szlakiem gentryfikowango Łazarza oraz spotkanie z prof. Margit Mayer.

KIEDY: 20 października 2012, godzina 13:00

GDZIE: Poznań, ulica Stolarska 2

Jeśli jesteście w okolicy, powinniście koniecznie się wybrać. To nie jest sprawa lokalna i tak naprawdę, nie dotyczy tylko mieszkańców zagrożonych gentryfikacją dzielnic, to jest część walki o sprawiedliwe, ludzkie miasto. Wszyscy na Stolarską!
20:44, krzysztof_nawratek , miasto
Link Dodaj komentarz »
667. autorytarny, samoznoszący się impuls
To Wam się raczej nie spodoba...

"Mówię tu tylko tyle, że w pewnych warunkach autorytarny impuls może być bardzo korzystny dla budowania podmiotowości miasta i stworzenia wspólnoty, która będzie zdolna do wzięcia odpowiedzialności za siebie i za miasto. To nie jest więc próba budowania autorytarnego systemu, a przekonanie, że silna, autorytatywna władza może czasem wykształcić demokratyczną i egalitarną wspólnotę. Trzeba tylko zaznaczyć, że to twierdzenie na razie nie znajduje swojego potwierdzenia w Polsce."

Całość TUTAJ.
08:17, krzysztof_nawratek , miasto
Link Dodaj komentarz »
sobota, 06 października 2012
665. Plymouth - Ursus: 22-31 października
Ogłoszenie:
Od 22 do 31 października będę z moimi studentami (2gi, ostatni rok, studiów magisterskich) w Warszawie, a konkretnie w Ursusie.



(informacja z najnowszego Notesu na 6 Tygodni, w którym - przypadkowo - rozdział mojej najnowszej książki).

Wszystkich, którzy chcieliby się spotkać lub - tym bardziej - pomóc w projekcie, proszę o kontakt. W projekcie uczestniczy dr Michelle Adams, dyrektor Dalhousie’s Eco-Efficiency Centre na Dalhousie University w Kanadzie.

'Przy okazji' tego pobytu w PL będę też się spotykał w związku z wydaniem 'Dziury w całym': 23 w Warszawie, również (jeśli nic się nie zmieni) w Gdańsku i Łodzi. Spotkania organizuje Krytyka Polityczna, będą się odbywały w jej klubach, szczegółowe informacje więc na jej stronach.

26go października w MSN wezmę też udział w dyskusji o mieście post-kapitalistycznym. Niestety, w związku ze śmiercią Neila Smitha, w dyskusji weźmie udział jedynie Fran Tonkiss i ja. Dyskusje prowadzi Kacper Pobłocki.

Do zobaczenia!
13:46, krzysztof_nawratek , miasto
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 23 września 2012
662. polityczność to nie walka (autopromocji cd)
To pewnie potrwa jeszcze przez kilka tygodni (jeśli pojawią się recenzje angielskiego wydania, to może i dłużej), z góry przepraszam jeśli kogoś to męczy. Ale z drugiej strony jeśli ktoś tu przychodzi, to może go/ją interesuje co mam do powiedzenia?

W każdym razie, w jutrzejszym Przekroju (podobno jeszcze trzy numery zanim przestanie być pismem lewicowym) długi wywiad z mną. Rozmawiają redaktorki pisma Miasta: Joanna Erbel i Marta Żakowska.

Dłuższy cytat, który moim zdaniem dobrze tłumaczy zamysł jaki stał za 'Dziurami w Całym':

"...Moja książka jest wielkim wezwaniem do inkluzywności, czyli włączania – pokazuję, że polityczność to nie walka i konflikt, lecz praca wkluczająca coraz to nowych, dotychczas wykluczonych aktorów.

M.Ż.: Jednocześnie jesteś daleki od skupiania się na osobistych relacjach między ludźmi. Zamiast o więziach piszesz o interfejsach. Czym są interfejsy?

– Wprowadzając kategorię interfejsu, chciałem odejść od szekspirowskiej perspektywy, którą można sparafrazować „miasto to ludzie" [to nie jest parafraza - to jest dokładny cytat z dramatu Szekspira ]. Miasto nie polega na tym, że spotykamy się na podwórku i spędzamy czas z sąsiadami z bloku. Oczywiście świetnie, jeśli tak się dzieje, ale współczesne miasto w dużej mierze funkcjonuje bez tego typu więzi społecznych. Ludzie, którzy nie mają przyjaciół, nie znają sąsiadów, nie lubią siedzieć w kawiarniach, też są przecież równoprawnymi mieszkańcami miasta! Być może taka osoba wpina się w inne struktury i jest na przykład najbardziej efektywnym urzędnikiem w jakimś departamencie, który sprawia, że dana restauracja czy klubokawiarnia może działać. Dlatego pisząc o interfejsach, starałem się opisać różne rodzaje relacji występujących nie tylko między ludźmi, ale również między ludźmi i instytucjami.

M.Ż.: Piszesz o tym zaniku wspólnoty o charakterze przedmiejskim, ale pokazujesz możliwość konstruowania wspólnot w nowym kontekście i konieczność odbudowania podmiotowości we współczesnych miastach.

– Tak, ja obsesyjnie wracam do idei, że miasto musi wykształcić swoją podmiotowość. Musi móc wpływać na swoją przyszłość. Do tego zadania można podejść w bardzo autorytarny i niedemokratyczny sposób. Wtedy miasto jest zredukowane do władzy, która sprawuje nad nim pełną kontrolę, i wtedy jedynym miejscem dla miejskich aktywistek jest więzienie. Natomiast, oczywiście, nie o takiej podmiotowości myślę. Raczej – przywołując być może nieoczywisty trop Ernsta Jüngera – myślę o „totalnej mobilizacji", o sytuacji, w której „każdy ruch ręką, choćby czyszczenie stajni z gnojówki, ma swoją rangę, o ile nie odczuwa się go jako abstrakcyjnej pracy, ale dokonuje się w obrębie większego i sensownego ładu". Zastawiam się, w jaki sposób my wszyscy możemy wykształcić nową wspólnotę, a więc i swoje miasta.

M.Ż.: Ważnym tematem twojej książki, który pojawia się już w jej tytule, jest pustka, „dziury w całym". Pokładasz w niej dużo nadziei i energii.

– Pustka ma dwojakie znaczenie. Negatywne, w sensie przerwania ciągłości. Pustką wtedy są na przykład strajki i manifestacje, czyli wszystko, co przerywa działanie kapitalistycznej maszyny. A z drugiej strony, pustka, „dziury", o których piszę, nie są puste. Jest to moment, w którym pojawia się coś nowego. Czymś takim może być na przykład skłot. Jest pustką, przerwaniem ciągłości kapitalistycznego systemu, która jednocześnie zaczyna wyznaczać pewną alternatywę w myśleniu o własności, o pustostanach. Na ile ta alternatywa jest w stanie się rozwinąć, to jest już inna kwestia.

J.E.: Czy po miejskiej rewolucji, której oczekujesz, będzie jeszcze miejsce na „dziury w całym"?

– Oczywiście! Rewolucja nigdy się nie kończy. Nie piszę tutaj o utopii, która jest jakimś stałym skończonym porządkiem. Nie wiem, co będzie po tej rewolucji. Nawet nie zaryzykowałbym tezy, że miasta wciąż będą istnieć. Może nie będą w ogóle potrzebne. Piszę o bardzo inkluzywnej wizji wspólnoty, ale zawsze coś jest „poza", zawsze ktoś jest w jakiś sposób wykluczony. Rewolucja zaś polega na ciągłym wkluczaniu tego, co jest „poza". Ten proces nigdy się nie kończy."

A całość w jutrzejszym Przekroju.
19:53, krzysztof_nawratek , miasto
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7